PV Expert – wyjątkowe instalacje fotowoltaiczne

Prezentujemy najważniejsze informacje w formie pytań i odpowiedzi. Jeśli masz bardziej zawiły problem lub po prostu wolisz porozmawiać - skontaktuj się z nami. Odpowiemy wyczerpująco na każde pytanie.

Głównym celem instalacji fotowoltaicznej jest ograniczenie rachunków za prąd. Jeżeli generujesz własną energię elektryczną, to potrzebujesz zakupić jej mniej od zakładu energetycznego, aby pokryć zapotrzebowanie na prąd swoich urządzeń. Dodatkową korzyścią jest uniezależnienie się od przyszłych wzrostów cen energii, podniesienie wartości nieruchomości o wartość instalacji PV oraz przyczynienie się do ochrony środowiska dzięki zastosowaniu nowoczesnych rozwiązań Odnawialnych Źródeł Energii.

Moduły (panele) fotowoltaiczne składają się z ogniw. Przetwarzają one światło słoneczne bezpośrednio w prąd stały (DC). Moduły są między sobą połączone szeregowo, a cały łańcuch modułów jest podłączony do inwertera (falownika). Przetwarza on prąd stały na prąd przemienny, wprowadzany do całej instalacji elektrycznej budynku. Dzięki temu z energii mogą korzystać wszystkie domowe urządzenia. W instalacji PV znajdują się także odpowiednio dobrane zabezpieczenia, system montażowy, okablowanie i pozostały osprzęt.

Energia generowana przez panele słoneczne w pierwszej kolejności zasila załączone urządzenia domowe. Jeżeli jest jej zbyt mało (słabe warunki pogodowe, duży pobór mocy odbiorników), to brakująca różnica jest pobierana z sieci energetycznej. Jeżeli wytwarzanej energii jest zbyt dużo (dobre warunki pogodowe, mało włączonych urządzeń), to nadwyżka jest wysyłana do sieci energetycznej. Dzięki temu nie jest konieczny zakup akumulatorów. Ilość energii pobranej i wysłanej mierzy licznik dwukierunkowy, bezpłatnie montowany przez zakład energetyczny w miejsce istniejącego licznika po zainstalowaniu systemu PV.

Nadwyżkę energii wysłaną do sieci energetycznej można następnie z powrotem pobrać, gdy instalacja PV nie zaspokaja bieżącego zapotrzebowania. W przypadku instalacji o mocy do 10 kW (większość instalacji) możemy pobrać bezpłatnie 80% zmagazynowanej energii, natomiast dla większych instalacji (do 50 kW) można odebrać za darmo 70% energii. Wynika to z częściowej “opłaty za magazynowanie” pobieranej przez zakład energetyczny. Co istotne, nie musimy płacić wówczas ani za samą energię, ani za jej dystrybucję. Na odebranie zmagazynowanej energii mamy pełny rok, zatem energię wygenerowaną latem można odebrać zimą. Powyższe zasady są określone przez Ustawę o OZE, która gwarantuje niezmienność zasad przez 15 lat od uruchomienia instalacji.

Zgodnie z Ustawą o OZE przedsiębiorstwa posiadające instalacje fotowoltaiczne również mogą wysyłać nadwyżki energii do sieci. Jednak w przeciwieństwie do Prosumentów, energia ta jest w prosty sposób sprzedawana po stawce równej średniej cenie energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym w ostatnim kwartale. Wartość ta jest publikowana na stronie Urzędu Regulacji Energetyki i obecnie wynosi niecałe 0,17 zł/kWh netto.

Przy odpowiednio dobranej wielkości instalacji zredukujemy opłaty za prąd prawie do zera – nie zapłacimy nic za energię ani jej dystrybucję, pozostaną jedynie koszty stałe. Aby to osiągnąć, instalacja musi w ciągu roku wygenerować ok. 115% rocznego zużycia energii przez gospodarstwo domowe (uwzględniamy tu nadwyżkę na poczet “opłaty za magazynowanie” dla zakładu energetycznego). Nie warto instalować jeszcze większego systemu PV, ponieważ niepotrzebna nadwyżka której nie odbierzemy w przeciągu roku przepadnie na rzecz zakładu energetycznego (nie możemy spodziewać się, że np. Tauron zapłaci nam za tą nadwyżkę). Wyjątkiem jest sytuacja, w której planujemy zakup dodatkowych urządzeń i wzrost zużycia prądu np. ze względu na powiększającą się rodzinę. Jak widać, dobór mocy instalacji PV dla domu nie zależy bezpośrednio od tego jakie odbiorniki mają być zasilone, jaką mają moc, kiedy i na jak długo są załączane, ani od powierzchni domu i ilości domowników. 

W przypadku przedsiębiorstw stawka za odsprzedaż energii do sieci jest wyraźnie niższa niż stawka za energię pobraną z sieci. Dzieje się tak ponieważ pobierając energię z sieci płacimy również za jej dystrybucję, która kosztuje niewiele mniej od samej energii. Zatem w przypadku firm zdecydowanie korzystniej jest zużywać energię w tym samym czasie, w którym jest generowana, niż naprzemiennie wysyłać energię do sieci i pobierać ją z powrotem. Wówczas oszczędność wynikająca z montażu fotowoltaiki polega głównie na nie pobieraniu energii z sieci, dzięki czemu każda kWh energii wygenerowanej przez panele jest tak samo cenna, jak energia pobierana z sieci oraz jej dystrybucja (łącznie ok. 0,45 zł/kWh netto). Zatem aby inwestycja była jak najbardziej rentowna, moc instalacji powinna być dobrana nie pod kątem całorocznego zużycia energii, ale pod kątem chwilowego poboru mocy w ciągu dnia w okresie letnim z nastawieniem na maksymalną autokonsumpcję. Dobór optymalnej wielkości instalacji PV dla firm jest trudniejszy niż dla instalacji domowych i wymaga dokładniejszych danych wejściowych oraz doświadczenia i wiedzy projektanta lub firmy wykonującej instalację.

Dotychczasowe zużycie energii najlepiej określić na podstawie rachunków za prąd. Na każdym rachunku (lub “wyrównaniu”) jest informacja o zużytych w danym okresie kilowatogodzinach (kWh). Ponieważ istotne jest całoroczne zużycie energii, warto zebrać rachunki z całego roku, zwłaszcza gdy zużycie mocno zależy od pór roku (np. stosowanie klimatyzatorów lub ogrzewanie elektryczne/pompą ciepła). Jeżeli planujesz w przyszłości zakup dodatkowych urządzeń (np. podgrzewacza wody użytkowej) lub powiększenie rodziny, powiedz nam o tym – oszacujemy dodatkowe zużycie energii. Jeśli nie masz łatwego dostępu do rachunków za prąd, możesz przyjąć że każda złotówka wydawana miesięcznie na prąd to 2 kWh energii elektrycznej.

W naszych warunkach klimatycznych z jednego kilowata mocy zainstalowanej w fotowoltaice otrzymujemy rocznie ok. 1000 kWh energii, przy założeniu niewielkiego zacienienia, mniej więcej południowej orientacji paneli i ich typowego nachylenia od 25 do 45 stopni. Moc 1 kW odpowiada ilości 3-4 paneli, w zależności od ich sprawności oraz wymiarów – pojedynczy panel najczęściej ma moc szczytową od 250 W do 350 W (większe wymiary).

Typowy panel zawierający 60 ogniw ma wymiary ok. 100 cm x 165 cm, rzadziej stosowane moduły o 72 ogniwach są proporcjonalnie dłuższe (ok. 100 cm x 200 cm). Wobec tego na dachu skośnym 1 kW podstawowych paneli o mocy 250 W zajmie 6,6 m^2. Powinna to być powierzchnia niezacieniona – ten warunek może wykluczyć z zagospodarowania sporą część dachu zawierającego liczne kominy i lukarny. Aby określić, gdzie nie można instalować paneli ze względu na cień, poprosić nas o wykonanie modelu 3D budynku z analizą zacienienia. Moduły można dowolnie układać w pionie i poziomie, choć bierzemy pod uwagę drobne niuanse związane z diodami bocznikującymi i połączeniem ogniw w module. Na dachach płaskich i gruntach ciężko o jednoznaczną odpowiedź, ile miejsca potrzeba na montaż paneli – zależy to od ustalonej orientacji i nachylenia modułów, z którego wynikają odstępy międzyrzędowe, oraz konkretnych wymiarów dachu z obiektami zacieniającymi. W takich przypadkach zapraszamy do kontaktu po indywidualną analizę.

Najkorzystniejsze warunki dla instalacji PV to południowa orientacja i 30-35 stopni nachylenia do poziomu. Z 1 kW paneli otrzymujemy wówczas ponad 1000 kWh energii rocznie. Nachylenie większe lub mniejsze od optymalnego o maksymalnie 15 stopni powoduje znikome spadki uzysków, różni się głównie pora dnia i roku, na którą przypada wydajniejsza praca (południe, lato dla małego nachylenia oraz poranek/wieczór, zima dla dużego nachylenia). Odchylenie od azymutu południowego wynoszące do 45 stopni powoduje zaledwie kilkuprocentowy spadek uzysków energii. Wyraźniej widoczne, choć zwykle mało istotne jest przesunięcie pory dnia, na którą przypada najwydajniejsza praca instalacji na przedpołudnie lub popołudnie. Przy orientacji typowo wschodniej lub zachodniej każde kolejne 5 stopni odchylenia w azymucie ma już większe znaczenie, ponadto istotniejsze jest samo nachylenie płaszczyzny paneli. Przy orientacji wschodniej lub zachodniej spadek całorocznych uzysków względem warunków optymalnych wynosi ponad 15% dla nachylenia połaci dachowej do 30 stopni, oraz prawie 25% dla stromych dachów o nachyleniu rzędu 45-50 stopni. Wszystkie powyższe zależności należy uwzględniać przy doborze wielkości instalacji. Na szczęście z reguły nie oznaczają one braku opłacalności montażu instalacji PV, a jedynie tą opłacalność w pewnym stopniu zmniejszają.

Pod koniec roku 2017 w Polsce było prawie 30 000 instalacji fotowoltaicznych o łącznej mocy 280 MW. Składało się na nie kilkaset farm fotowoltaicznych o łącznej mocy 100 MW oraz prawie 29 000 małych instalacji o łącznej mocy 180 MW. Dla porównania Niemcy, którzy mają identyczne warunki klimatyczne, mają 44 000 MW w fotowoltaice – jest to 157 razy więcej. Co więcej, Wielka Brytania, która ma gorsze warunki klimatyczne od naszych, ma w panelach 13 000 MW, czyli 46 razy więcej. Jak widać, warunki nasłonecznienia są u nas odpowiednie do efektywnej pracy instalacji fotowoltaicznych, które są w stanie wygenerować na tyle dużo energii, aby ich zakup był opłacalny. Oczywiście są na świecie miejsca, w których roczny uzysk energii z każdego modułu jest dwukrotnie wyższy niż w naszej części Europy, jednak niewielu ludzi ma szczęście mieszkać na takich obszarach (głównie Sahara). Na równiku instalacje fotowoltaiczne działają zaledwie 15-30% wydajniej niż w Polsce, ale tam barierą w inwestycji jest zbyt wysoka cena paneli w stosunku do zarobków oraz niekorzystne regulacje prawne. Jak widać, Polska ma w porównaniu do reszty świata takie warunki pogodowe, prawne i kapitałowe (stosunek kosztów inwestycji do zarobków i cen energii z sieci), które sprzyjają inwestycji w fotowoltaikę. Dzięki temu w pięć lat od zera powstało już 30 tysięcy instalacji. Byliśmy przy narodzinach tej gałęzi OZE w Polsce i wiemy, że to dopiero początek…

Instalacja fotowoltaiczna generuje energię w każdy dzień roku, z wyjątkiem instalacji nachylonych pod niewielkim kątem, które sporadycznie mogą się nie włączyć po obfitych opadach śniegu zalegającego na modułach (nie wygenerują wówczas napięcia wystarczającego do uruchomienia falownika). Naturalnie zimą instalacja później się włączy i wcześniej wyłączy, a ze względu na niższą wysokość górowania Słońca moduły w ciągu dnia będą generowały niższą moc niż latem (z wyjątkiem instalacji stromo nachylonych). Z tych powodów dobowe uzyski energii zimą są kilkukrotnie niższe niż latem. W każdym przypadku aktualna moc instalacji zależy od panujących warunków pogodowych i co kilka sekund płynnie się zmienia, co przekłada się na różne dobowe uzyski energii. Zwracamy uwagę, że dla domowych instalacji PV nie ma znaczenia, ile energii pozyskamy zimą, a ile latem, ponieważ przez okrągły rok możemy magazynować nadwyżki energii w seci i odbierać je z powrotem kiedy są potrzebne.

Moc paneli (a po zsumowaniu również całej instalacji) jest podawana w watach lub kilowatach mocy szczytowej (Wp lub kWp). Panel lub instalacja osiąga moc szczytową w ściśle określonych warunkach testowania: warunkach STC. Najważniejszym z nich jest natężenie promieniowania słonecznego, które liniowo wpływa na natężenie generowanego prądu, a co za tym idzie – moc instalacji. Informuje ono o mocy światła padającego na jednostkę powierzchni i w warunkach STC wynosi 1000 W/m^2. Jest wówczas bardzo jasno, w praktyce rzadko osiągana jest tak wysoka irradiancja, zatem instalacja rzadko osiąga swoją moc znamionową. Jeżeli w danej chwili natężenie promieniowania słonecznego padającego na płaszczyznę paneli wynosi 800 W/m^2, to instalacja PV o mocy szczytowej 10 kWp pracuje z mocą 8 kW. Drugim istotnym parametrem jest temperatura ogniwa, która w warunkach STC wynosi 25 stopni Celsjusza. W praktyce ogniwa nagrzewają się nawet do 60 stopni. Wyższa temperatura powoduje osłabienie złącza p-n w ogniwie i spadek generowanego napięcia, a co za tym idzie spadek mocy o ok. 0,4% na każdy stopień Celsjusza powyżej temperatury STC (25 stopni). Z drugiej strony, w mroźne dni wyższe napięcie modułów będzie pozytywnie wpływało na generowaną moc i uzyski energii. Zatem w praktyce realna moc instalacji zależy od aktualnej pogody, co kilka sekund płynnie się zmieniając. Generowana moc będzie wynosiła od 0% mocy znamionowej (praca na granicy wyłączenia instalacji) do ponad 100% w najlepszych warunkach. Przypominamy, że dla instalacji domowych ze względu na możliwość magazynowania energii w sieci zupełnie nieistotna jest chwilowa moc instalacji PV o danej porze dnia lub roku, ale całościowa produkcja energii w ujęciu całorocznym.

Przedstawione powyżej metody doboru wielkości instalacji określają jedynie maksymalną moc instalacji której nie warto przekraczać, ponieważ wiązałoby się to ze spadkiem opłacalności inwestycji. Nie ma jednak przeszkód, aby zainstalować system PV mniejszej wielkości – instalacja nie musi w pełni zaspokajać zapotrzebowania na energię, może je zaspokajać w dowolnej części. Inwestycja na mniejszą skalę przyniesie naturalnie mniejsze oszczędności, ale opłacalność pozostanie na tym samym poziomie. Mniejsza instalacja kosztuje proporcjonalnie mniej i generuje proporcjonalnie mniejsze oszczędności.

W przypadku instalacji montowanych na dachach skośnych, moduły zawsze są przez nas montowane równolegle do połaci dachowej, zgodnie z jego orientacją i nachyleniem. Dzięki temu nie tworzą “żagla” dla wiatru ani “worków śnieżnych”. Zatem po montażu instalacji obciążenie dachu wiatrem i śniegiem się nie zmienia. Sam moduł ma masę rzędu 18-18,5 kg, razem z systemem montażowym przekłada się to na dodatkowe obciążenie dachu rzędu 13 kg/m^2, rozłożone równomiernie na dość dużej powierzchni, z wieloma punktami mocowania do konstrukcji dachu. W porównaniu do ogromnego, liczonego w tonach obciążenia wiatrem, śniegiem oraz masą własną konstrukcji i pokrycia dachowego, montaż paneli w znikomy sposób wpływa na obciążenie dachu. Z tego względu moduły można instalować na każdym dachu skośnym o zdrowej konstrukcji. W przypadku dachów płaskich dodatkowe obciążenie mocno zależy od dobranej konstrukcji wsporczej – np. dla systemu balastowego samo obciążenie waży pięciokrotnie więcej, niż panele ze stelażem. Dla dachów płaskich istotny jest rodzaj konstrukcji i pokrycia dachu, przebieg elementów konstrukcyjnych i odniesienie go do mniej równomiernego rozmieszczenia paneli na dachu. Wymaga to dokładniejszej analizy – w takich przypadkach zapraszamy do kontaktu.

Zarówno dla dachów skośnych, jak i płaskich, stosujemy systemowe konstrukcje wsporcze przeznaczone do danego rodzaju dachu, biorąc pod uwagę jego konstrukcję i pokrycie. Indywidualnie dobierane systemy montażowe gwarantują, że szczelność poszycia pozostanie niepogorszona. Są to sprawdzone od wielu lat rozwiązania, stosowane w setkach tysięcy instalacji na całym świecie. Wszędzie tam, gdzie jest taka możliwość, ulepszamy rozwiązania producentów systemów montażowych stosując dodatkowe zabezpieczenia przed przeciekaniem (np. uszczelniacz dekarski, taśma dekarska), aby mieć nie 100%, ale 200% pewności. Również ostrożność podczas prowadzenia prac montażowych gwarantuje, że nie będą się wiązały z wyrządzeniem szkód. Zachowanie pierwotnej szczelności dachu jest dla nas kwestią absolutnie kluczową.

Wszystkie moduły, jakie oferujemy, są certyfikowane za zgodność z różnymi normami świadczącymi o ich wysokiej jakości. Jedną z takich norm jest PN-EN 61215. Aby seria modułów spełniła wymagania tej normy, część z nich musi zostać poddana różnorakim badaniom. Jednym z badań jest wystrzelenie gradzin o średnicy 25mm z prędkością 83 km/h w 11 miejsc modułu, który nie może ulec uszkodzeniu. Gdyby takim testom została poddana karoseria samochodu, z pewnością skończyłby się na 11 wgnieceniach (jak to czasami bywa po gradobiciach). Za wytrzymałość mechaniczną modułów odpowiada szkło hartowane o grubości 3,2 mm. Pozwala ono na obciążenie modułów naciskiem 5400 Pa, czyli masą 550 kg na metr kwadratowy (900 kg na jeden moduł!). Zatem moduły są badane i są odporne na gradobicie – potencjalne uszkodzenia są zdecydowanie bardziej obawą, niż realnym zagrożeniem.

Instalacje fotowoltaiczne z założenia są bezobsługowe – mają działać, i ewentualnie informować właściciela o nieprawidłowościach (jeżeli się pojawią) np. automatycznym e-mailem. Nie mają części ruchomych, płynów, ani żadnych elementów podlegających okresowej wymianie. Wbrew częstym pomysłom, paneli PV się nie odśnieża – z kilku powodów. Po pierwsze, śnieg sam zsunie się z gładkiej powierzchni modułów, odsłaniając przynajmniej górę modułu. Pracujące już górne ogniwa spowodują nagrzewanie się dolnych ogniw, co przyspieszy topnienie śniegu i jego zsunięcie również z dolnej części modułów. Po drugie, odśnieżanie może spowodować mechaniczne uszkodzenie warstwy antyrefleksyjnej ARC, którą są pokryte moduły, co wiąże się z odbijaniem światła od modułu i stratami energii. Po trzecie, doświadczenia pokazują, że w całorocznym ujęciu nawet częste odśnieżanie ma bardzo znikomy wpływ na polepszenie uzysków energii – w końcu w warunkach zimowych i tak produkcja jest znacznie mniejsza niż latem. Zatem potencjalne zyski nie są warte wysiłku, zwłaszcza w przypadku instalacji montowanych na skośnych dachach. Panele warto natomiast umyć raz lub dwa razy w roku ścierką z mikrofibry i delikatnym detergentem. W przypadku gdy są zamontowane na dachu skośnym i jest do nich trudny dostęp, rozsądnym kompromisem jest polanie ich wodą z węża ogrodowego. Nie należy jednak robić tego gdy moduły są nagrzane, aby uniknąć naprężeń termicznych. Poza tą czynnością instalacje PV nie wymagają serwisowania. Dobrą praktyką jest jednak okresowy przegląd instalacji, wykonywany np. przy okazji przeglądu całej instalacji elektrycznej, który w budynkach mieszkalnych powinien być wykonywany co 5 lat (o czym niestety wiele osób zapomina). Pozwoli to w porę dostrzec ewentualne oznaki upływu czasu w instalacji. Jednak w uproszczeniu mówiąc, eksploatacja instalacji PV nie wiąże się już z dodatkowymi opłatami.

Panele fotowoltaiczne stanowiące podstawę instalacji odznaczają się prostotą budowy – nie mają części ruchomych, przepływu płynów, elektroniki ani sterowania. Z tego względu dobre jakościowo moduły są całkowicie bezawaryjne – należy się natomiast wystrzegać produktów słabszej jakości, które mogą mieć kłopoty z kilkoma znanymi już defektami. Drugi ważny element, czyli inwerter, jest już urządzeniem bardziej skomplikowanym elektronicznie. Tutaj jeszcze wyraźniej widać różnice w awaryjności pomiędzy uznanymi producentami, a słabszym sprzętem. Dla dobrej jakości inwerterów awaryjność wynosi jedynie ułamek procenta całkowitego wolumenu sprzedaży, przy czym usterki ujawniają się zwykle w pierwszym roku eksploatacji i są sprawnie uznawane w ramach gwarancji. Oznacza to, że dla dobrej jakości urządzeń niezwykle rzadko zdarza się awaria instalacji PV wywołana defektem sprzętu. Znacznie bardziej powszechne są awarie związane z błędem wykonawczym, lub ewentualnie projektowym. Niejednokrotnie prowadzą one w efekcie do uszkodzenia falownika, które naturalnie nie jest już obejmowane gwarancją. Dlatego tak istotny jest pełny profesjonalizm w wykonawstwie i projektowaniu instalacji zapewniany tylko przez najbardziej fachowe firmy, takie jak nasza. Gwarantujemy również najwyższą jakość oferowanych urządzeń.

Moduły fotowoltaiczne są objęte 10-letnią gwarancją na produkt jako całość. Oprócz tego obowiązuje 25-letnia gwarancja spadku spadku sprawności o nie więcej niż 0,7% rocznie, tak więc po 25 latach panele będą generowały nie mniej niż 80% mocy początkowej. Po zakończeniu tego okresu gwarancyjnego panele będą dalej pracowały, chociaż należy się spodziewać dalszego spadku sprawności. Jest to więc inwestycja na dziesięciolecia. Gwarancja na inwerter jest zależna od jego producenta i najczęściej wynosi od 5 do 10 lat. Podobnie jak w przypadku paneli, po okresie gwarancyjnym jest możliwa ich dalsza eksploatacja – projektowana żywotność inwerterów dobrej jakości to ponad 20 lat, co potwierdza wiele istniejących niemieckich instalacji. Oczywiście jest to urządzenia bardziej skomplikowane i podatne na awarie niż panele, zatem w końcu przyjdzie czas na naprawę lub wymianę inwertera. Jest to jednak bardzo odległa perspektywa. 

Wbrew chwytliwym sloganom marketingowych specjalistów wielu firm z branży fotowoltaicznej, montaż instalacji PV nie zagwarantuje Ci niezależności od zakładu energetycznego. W przypadku typowych instalacji on-gridowych inwertery muszą mieć zabezpieczenie antywyspowe, które na wypadek braku napięcia w sieci elektroenergetycznej automatycznie i natychmiastowo powoduje zaprzestanie podawania przez inwerter napięcia na sieć. Oznacza to, że w przypadku awarii i braku napięcia w sieci energetycznej inwerter nie będzie mógł się zsynchronizować i instalacja PV również nie będzie działała, a Twoje odbiorniki pozostaną bez zasilania. W typowej instalacji on-grid nie możesz odciąć się od sieci i stać się niezależny, ale nie ma też takiej potrzeby – sieć zasila Cię, gdy tylko potrzebujesz prądu oraz przyjmuje Twoje nadwyżki energii. Instalacja PV zapewnia natomiast niezależność od nieuchronnych wzrostów cen energii – jeżeli w pełni pokrywasz swoje zapotrzebowania ogniwami PV, to nie interesuje Cię aktualna stawka z kWh, bo i tak jej nie kupujesz. Jeżeli instalacja PV zaspokaja tylko część Twojego zapotrzebowania, to wzrosty cen energii są mniej dotkliwe niż byłyby bez instalacji.

Istnieje techniczna możliwość, aby całkowicie uniezależnić się od zakładu energetycznego i odciąć od niego. Generator fotowoltaiczny i odbiorniki energii muszą być połączone w wyspę, czyli nie posiadać kontaktu z siecią publiczną. Taki układ pracy instalacji to układ off-grid. Niezbędne jest zastosowanie akumulatorów, które przejmują nadwyżki energii oraz zapewniają zasilanie odbiorników, gdy instalacja PV nie działa lub działa za słabo. Aby zasilić typowe odbiorniki na 230V niezbędny jest też falownik wyspowy. Zastosowanie takich układów nie jest ekonomicznie uzasadnione, chyba, że ze względu na brak infrastruktury energetycznej jest to jedyna możliwość zasilenia urządzeń. Trzeba się jednak liczyć z tym, że aby zapewnić zasilanie urządzeń zimą, instalacja musi być na tyle duża, że zapewne latem spora część energii zostanie niewykorzystana. Jeżeli inwestorowi zależy na tym, aby instalacja PV mogła pełnić funkcję zasilania rezerwowego na wypadek awarii w sieci energetycznej lub aby zwiększać stopień autokonsumpcji generowanej energii, dobrym kompromisem jest zastosowanie instalacji hybrydowej. Jest ona połączona z siecią publiczną, ale umożliwia odłączenie się od niej i pracę wyspową w trakcie awarii w sieci. Niezbędne do takiej pracy są akumulatory oraz inwerter hybrydowy, który może zarówno synchronizować się do sieci publicznej, jak i generować wyspowo prąd o ustalonych parametrach 230V / 50Hz.

Przede wszystkim należy określić, jakie potrzeby ma inwestor i czego oczekuje po swojej instalacji. Jeżeli założeniem jest zredukowanie rachunków za prąd, to wybór jest tylko jeden – kolektory słoneczne służą tylko do przygotowania ciepłej wody użytkowej i ewentualnie wspomagania systemu centralnego ogrzewania w okresach przejściowych, jesienno-wiosennych. Energią elektryczną z ogniw PV można zasilić każdy dowolny odbiornik, w tym przekształcić ją na ciepło na potrzeby CWU lub CO. Jeżeli zależy nam na jak największych oszczędnościach, to najczęściej właśnie opłaty za prąd stanowią największe pole do poprawy, ponieważ energia elektryczna jest najdroższym nośnikiem energii (droższym niż jakiekolwiek paliwo), a rachunki te można ograniczyć prawie do zera. Jeżeli natomiast zdecydujemy się na urządzenie OZE generujące energię na cele CWU, np. ze względu na wygodę (brak konieczności rozpalania kotła węglowego latem), to fotowoltaika okazuje się być godnym następcą kolektorów słonecznych. Można bowiem zakupić podgrzewacz ze zwykłą grzałką elektryczną (lub samą grzałkę do posiadanego zasobnika) i zasilać ją ogniwami słonecznymi. Oprócz grzałki, z prądu mogą korzystać również pozostałe odbiorniki. Dzięki możliwości całorocznego magazynowania energii w sieci, darmowe przygotowanie CWU będziemy mieli również w warunkach zimowych, czego prawie nie dadzą nam kolektory słoneczne. Instalacje PV są również od nich estetyczniejsze, mniej inwazyjne i prostsze (przewody zamiast rurek), są także znacznie mniej awaryjne i nie wymagają kosztownego serwisowania. Nie zagrażają rozszczelnieniem, wyciekiem ani przegrzaniem glikolu, który trzeba okresowo wymieniać. Trzeba również pamiętać o włączeniu funkcji urlopowej wychładzającej zasobnik, gdy nie ma odbioru ciepła ze względu na nieobecność domowników, przez co latem traci się część wygenerowanej energii. Dla porównania w instalacji PV można ją najprościej wysłać do sieci, a ponadto jest bezobsługowa. Panele fotowoltaiczne objęte są także dłuższymi okresami gwarancji, a w razie potrzeby taniej i łatwiej wymienić jeden z nich, m.in. ze względu na dwukrotnie mniejszą masę i sposób połączenia. Co więcej, instalacja fotowoltaiczna w tym samym stopniu zaspokajająca potrzeby CWU (generująca tyle samo energii) będzie kosztowała mniej, niż instalacja solarna. Oznacza to szybszy okres zwrotu i lepszą opłacalność inwestycji. Jedynym realnym minusem zastosowania fotowoltaiki jest konieczność znalezienia prawie trzykrotnie większej powierzchni na dachu ze względu na jej niższą sprawność, choć na ogół nie jest to realną przeszkodą. Jest ona również bardziej wrażliwa na zacienienie, ale nawet uwzględniając pewne straty z tym związane i konieczność dołożenia dodatkowego panelu pokrywającego te straty, koszt instalacji PV będzie niższy niż solarnej. Z kolei strata 20% energii elektrycznej związana z magazynowaniem większości energii w sieci jest równoważona w instalacjach solarnych większym spadkiem energii na drodze do zasobnika i w samym zasobniku. 

Na podstawie zebranych informacji dobieramy najkorzystniejsze rozwiązanie uwzględniając Twoje potrzeby i uwarunkowania techniczne. Przedstawiamy Ci naszą propozycję w formie oferty techniczno-handlowej. Jeżeli uznasz ją za korzystną (a mamy nadzieję, że tak będzie!), to podpisujemy umowę formalizującą szczegóły współpracy. Następnie umawiamy się na najważniejszy etap, czyli montaż instalacji. Jesteśmy dumni z tego, jak solidnie i fachowo przebiega. Ostatnim krokiem jest zgłoszenie instalacji do zakładu energetycznego i wymiana istniejącego licznika na dwukierunkowy.

Aby zainstalować mikroinstalację fotowoltaiczną (instalację o mocy do 50 kWp), nie musisz starać się o koncesję w Urzędzie Regulacji Energetyki. Poza nielicznymi wyjątkami, nie potrzebujesz również pozwolenia na budowę – co więcej, nie musisz nawet dokonywać zgłoszenia robót budowlanych. Jedyną instytucją, z którą trzeba załatwić formalności, jest lokalny Operator Systemu Dystrybucyjnego (zakład energetyczny, np. Tauron Dystrybucja). Poza nielicznymi wyjątkami, nie trzeba prosić OSD o wydanie warunków przyłączenia przed rozpoczęciem inwestycji. Prawie zawsze po zainstalowaniu systemu PV zgłasza się ten fakt lokalnemu oddziałowi na obowiązującym w danym OSD formularzu, załączając niezbędne dokumenty takie jak schemat instalacji czy karty katalogowe i certyfikaty urządzeń. Wszystkie te dokumenty są przez nas przygotowane w ramach kompleksowej obsługi. W terminie do 30 dni od przesłania zakładowi energetycznemu kompletnego zgłoszenia, następuje wymiana istniejącego licznika na dwukierunkowy. Od tej pory instalacja może zostać włączona i generować dla Ciebie darmowy prąd. Jeżeli korzystasz lub zamierzasz korzystać z licznika dwutaryfowego, to nie ma żadnych przeszkód, abyś po zamontowaniu instalacji PV również rozliczał się w dwóch taryfach. Jeżeli skorzystałeś lub zamierzasz skorzystać z możliwości zmiany sprzedawcy energii elektrycznej, to również nie jest to problemem. Pomimo tego, że w ustawie o OZE prosument jest definiowany jako odbiorca dokonujący zakupu energii na podstawie umowy kompleksowej, to w praktyce uznaje się ten zapis za spełniony jeżeli Twój OSD ma podpisaną umowę o współpracy i przekazywaniu informacji z wybranym sprzedawcą. 

Koszt instalacji zależy przede wszystkim od jej wielkości, czyli od mocy szczytowej. Najwygodniej posługiwać się ceną jednostkową instalacji, czyli ceną za kWp. Koszt kWp instalacji zależy z kolei od jakości zastosowanych paneli i inwertera, ilości, rodzaju i jakości zabezpieczeń, rodzaju systemu montażowego związanego z konstrukcją i pokryciem dachu, ilością potrzebnego okablowania, tras kablowych i osprzętu dodatkowego. Koszt zależy również od wymaganego nakładu pracy, przede wszystkim na etapie montażu (można przyjąć, że projekty i pomiary powykonawcze które wykonujemy w ramach instalacji są bezpłatnymi bonusami mającymi zachęcić Klienta do skorzystania z naszych usług). Zależy on od trudności montażu i stopnia jego skomplikowania. W dodatku jak zawsze działa prawo skali, dzięki któremu większe instalacje są jednostkowo nieco tańsze, a mniejsze nieco droższe. Z powyższych względów, aby każdemu Klientowi zaproponować jak najkorzystniejszą cenę instalacji, jest ona przez nas każdorazowo indywidualnie wyceniana, w związku z czym nie posiadamy sztywnego cennika. Dzięki temu nie wyceniamy zbyt wysoko prostych instalacji, oraz nie tracimy na instalacjach skomplikowanych. W każdym przypadku zapewniamy, że nasze usługi są wyceniane konkurencyjnie, a biorąc pod uwagę ich jakość – nawet bezkonkurencyjnie. 

Szczegółowa analiza ekonomiczna wymaga wykonania symulacji uzysków energii oraz przyjęcia ceny instalacji – chętnie taką dla Ciebie wykonamy (zapraszamy do kontaktu). Jednak najogólniej mówiąc, dzięki znacznemu spadkowi cen urządzeń w ostatnich latach realny okres zwrotu instalacji wynosi zazwyczaj 9-10 lat. Biorąc pod uwagę 25-letni okres gwarancji na sprawność paneli, jest to korzystny rezultat. W ciągu okresu trwania tej gwarancji instalacja przyniesie oszczędności sięgające 250% ceny zakupu instalacji, i to uwzględniając inflację. Jak łatwo obliczyć, nawet dla niedużej domowej instalacji wiąże się to z oszczędnościami liczonymi w dziesiątkach tysięcy złotych. Nie będąc doświadczonym inwestorem, nie da się znaleźć innej inwestycji która dawałaby równie dobrą stopę zwrotu. Po osiągnięciu zwrotu inwestycji pozostajemy z darmowym źródłem energii, które działa jeszcze dłużej niż analizowane 25 lat gwarancji. Instalacja PV jest więc inwestycją, w którą zdecydowanie warto ulokować wolne środki, co więcej – oszczędności są tak duże, że warto nawet skorzystać z korzystnego kredytu i kupić instalację na raty, byle tylko przestać przepłacać za prąd.

Powyższe analizy dotyczyły inwestycji finansowanych w pełni z własnych środków. Skorzystanie z dotacji jeszcze bardziej poprawiłoby opłacalność inwestycji. Niestety od dawna nie funkcjonuje żaden ogólnopolski program dopłat do instalacji fotowoltaicznych lub innych odnawialnych źródeł energii i nie zapowiada się, aby w przyszłości miał się taki pojawić. Dawniejszy program “Prosument” funkcjonował w czasach, gdy instalacje były wyraźnie droższa niż obecnie, a prawie połowę dotacji pochłaniały prowizje dla banku, oprocentowanie obowiązkowego kredytu, podatek dochodowy i inne towarzyszące opłaty. Aktualnie z dopłat do OZE mogą skorzystać bardzo nieliczni (w skali całego kraju) mieszkańcy gmin, które wygrały konkursy i otrzymały środki unijne. W takiej gminie za montaż wszystkich instalacji odpowiedzialny jest jeden wykonawca, który wygrał przetarg. Nawet jeżeli nie masz wyjątkowego szczęścia bycia mieszkańcem takiej gminy, to i tak warto zapytać miejscowych władz, czy na danym terenie funkcjonuje jakiś program wspierający inwestycje w OZE, ponieważ czasami takie programy lokalnie się pojawiają. Najczęściej jednak nie mają formy bezzwrotnej dotacji lub umorzenia części pożyczki, a stanowią tylko możliwość zaciągnięcia kredytu na preferencyjnych warunkach z niższym oprocentowaniem. Jeżeli uznasz, że funkcjonujący na Twoim terenie program jest warty zaangażowania, powiedz nam o tym. Z pewnością będziesz miał wypełnić wniosek o przyznanie tej formy pomocy, zapewne z dużą ilością załączników. W ramach kompleksowej obsługi pomożemy Ci w pozyskaniu wybranej formy wsparcia i razem z Tobą uzupełnimy potrzebne dokumenty. Jeśli natomiast nie masz możliwości uzyskania wsparcia w zainstalowaniu fotowoltaiki, nie przejmuj się – zdecydowana większość instalacji PV jest obecnie finansowana ze środków własnych inwestorów, gdyż i tak jest to opłacalna inwestycja. Czasami nie warto czekać latami na program, który przynosi mnóstwo zachodu i niewielkie korzyści. 

Aby poprawnie zaprojektować i wykonać instalację PV, na każdym z tych etapów trzeba dopilnować dziesiątek mniejszych i większych niuansów. Wzajemny dobór poszczególnych elementów systemu PV to temat na obszerną publikację naukową, którą zresztą napisaliśmy i chętnie udostępnimy zainteresowanym. Zatem na to podchwytliwe pytanie wyjątkowo odpowiemy przewrotnie; inwestor zajmujący się zawodowo zupełnie inną dziedziną nie może mieć obowiązku znajomości tego typu szczegółów technicznych w celu uchronienia się przed źle wykonanymi pracami. Należy to natomiast do podstawowych obowiązków projektanta lub wykonawcy świadczącego usługi w danej branży – niestety obowiązek ten jest często niewypełniony lub nienależycie wypełniony. 

Dla ochrony swojego własnego interesu inwestor powinien mieć podstawowe pojęcie na temat jego instalacji fotowoltaicznej, wyniesione np. z niniejszej bazy wiedzy i uzupełnione przez dodatkowe pytania. Inwestor nie może jednak znać się na kwestiach technicznych niczym fotowoltaiczny fachowiec – każdy z nas specjalizuje się we własnych dziedzinach. Zatem absolutnie najważniejszym zadaniem, które ma przed sobą inwestor, jest wybór odpowiedniej firmy wykonawczej. Tylko tyle, i aż tyle. Jeśli wybierze ekspertów, wówczas nie musi obawiać się o jakość powierzonych prac. Decydując się na tą dość dużą, a na pewno długofalową inwestycję, warto poświęcić trochę czasu na chłodną ocenę tego, co mają do zaoferowania różni wykonawcy. Jakie konkretne, namacalne argumenty przemawiają za wykonawcą A, B i C? Najniższa cena, nowoczesna strona internetowa lub elokwentny handlowiec to nie wszystko – kto faktycznie będzie projektował i montował moją instalację i w jaki sposób to zrobi? 

Zajmujemy się tylko i wyłącznie instalacjami fotowoltaicznymi, jest to nasza jedyna specjalizacja od początku działalności. Jesteśmy zawodowo związani z branżą fotowoltaiczną od początku jej istnienia w Polsce, czyli roku 2014, kiedy było 67 razy mniej mikroinstalacji fotowoltaicznych niż obecnie. Wcześniej obszar ten był przedmiotem naszych zainteresowań i prac naukowych. Kilkanaście tysięcy godzin doświadczenia w połączeniu z kierunkowym wyższym wykształceniem oraz wieloma książkami i artykułami branżowymi (zarówno przeczytanymi, jak i napisanymi) owocuje posiadaniem kompletu specjalistycznej wiedzy i umiejętności niezbędnych do perfekcyjnego zaprojektowania i wykonania instalacji. Mamy również ambicje i chęci do tego, aby każdą instalację wykonać możliwie estetycznie i zgodnie ze sztuką. Prace przebiegają czysto i zgodnie z przepisami BHP – niewiele ekip monterskich stosuje równie kompletne oprzyrządowanie asekuracyjne do pracy na wysokości, co my. Lata świadczonego wsparcia technicznego dla innych firm wykonawczych oraz dziesiątki poprowadzonych szkoleń dla ok. 1000 instalatorów wyczuliły nas na dziesiątki różnych błędów montażowych które są popełniane i których unikamy. Jako prawdopodobnie jedyna firma w Polsce przeprowadzamy komplet pomiarów wydajności i bezpieczeństwa instalacji po jej wykonaniu. Co istotne, prowadzimy uczciwy biznes zapewniając rzetelne doradztwo i chętnie pomagając Klientom na każdym etapie inwestycji. Nie rzucamy słów na wiatr – ponosimy pełną odpowiedzialność za to, co mówimy i robimy.

Oczywiście nie jesteśmy jedyną firmą świadczącą profesjonalne usługi, jednak należymy do zdecydowanej mniejszości. Świadcząc w ostatnich latach usługi wsparcia technicznego dla wielu instalatorów codziennie spotykaliśmy się z przykładami nierzetelności, zwłaszcza “złotych rączek”, którzy świadomie ignorowali dobre praktyki montażowe zasłaniając się wieloletnią obecnością na rynku i dużą ilością zamontowanych instalacji. Słysząc taką autopromocję inwestor musi mieć świadomość, że w większości przypadków duże doświadczenie oznacza funkcjonowanie firmy na rynku ale w innych gałęziach instalatorstwa (np. kolektory słoneczne), a duża ilość instalacji niekonieczne oznacza instalacje fotowoltaiczne (tylko np. solarne). Często są to instalacje wykonywane w ramach dużych gminnych inwestycji, gdzie powstaje kilkadziesiąt lub kilkaset instalacji mocno dotowanych. Instalatorzy pracują tam jako podwykonawcy generalnego wykonawcy wygrywającego przetarg. W takich przypadkach na ogół jakość wykonywanych prac jest na bardzo słabym poziomie, odsetek usterek jest znaczny, a instalatorzy werbowani “z łapanki’ (ze względu na brak rąk do pracy) często nie mają wcześniejszej styczności z wykonawstwem instalacji PV i w ten sposób zdobywają doświadczenie, powielając nabytą marną jakość instalacji na późniejszych instalacjach montowanych dla swoich Klientów. Dlatego duża ilość wykonanych systemów nie oznacza, że są one wykonane prawidłowo (podobnie jak zaawansowany wiek kucharki nie oznacza, że dobrze gotuje) – są znane przypadki prężnie działających instalatorów popełniających karygodne błędy. Z drugiej strony, są na rynku duże firmy wykonujące instalacje PV w całej Polsce, są to firmy cieszące się dużym powodzeniem wśród Klientów, m.in. ze względu na duże środki przeznaczane na marketing (mniej lub bardziej uczciwy) i skutecznych handlowców. Warto wiedzieć, że zwykle nie posiadają one własnych ekip montażowych złożonych z zatrudnionych pracowników, ale korzystają z usług sieci podwykonawców zlokalizowanych w całej Polsce, z których wielu to wspomniane wyżej „złote rączki”. W efekcie instalacji nie wykonuje duża i poważna firma, która jest w praktyce jedynie pośrednikiem, tylko losowo dobrany przez firmę instalator z Państwa regionu, z którym firma współpracuje. Nie wiadomo więc, czy instalację będzie wykonywał solidny fachowiec, czy instalator o mizernej wiedzy i jakości prac. Zalecamy więc korzystanie z usług profesjonalnych firm o regionalnym zasięgu, wykonujących instalacje osobiście, choćby ze względu na brak późniejszych kłopotów z podzieloną odpowiedzialnością. Przestrzegamy również przed dokonywaniem wyboru instalatora wyłącznie na podstawie zdjęć realizacji. Na ładnym, nowym dachu budynku grupa zamontowanych paneli zawsze będzie wyglądała dobrze, szczególnie gdy zdjęcie będzie wykonane przy ładnej pogodzie (lub z wyostrzonymi kolorami w programie graficznym). Na takich zdjęciach nie widać niedociągnięć, które mogą być bardzo poważne i liczne. Co więcej, nawet Klient u którego był przeprowadzony montaż może nie być świadomy tych błędów – będzie zadowolony z pięknie wyglądających paneli nie wiedząc o usterkach. Zdarzało nam się poprawiać karygodne błędy innych instalatorów u Klientów którzy pierwotnie nawet nie podejrzewali, że instalacja jest źle wykonana.

Nasza strona używa plików cookies (tzw. "ciasteczek"). Możesz wyłączyć je w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień wyrażasz zgodę na ich używanie. Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close